Sprawdź nas:

21 stycznia 2023

Zorza

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!

Tak, spełniliśmy swoje marzenia - o zobaczeniu zorzy polarnej, wielorybów, przekroczenia koła podbiegunowego.

Jak było? Jednym słowem - MAGICZNIE!!!

Zorza, surowa północ - skradły nasze serca i dusze. W chwili kiedy jest pisana ta relacja mija jakieś 6 tygodni od naszego powrotu z Tromso z Norwegii a my już moglibyśmy tam wracać.

Widok z pokojowego okna na 16 piętrze zapierał dech w piersiach. 

Pierwszy spacer nad zimne wody okalające Tromso, niewyraźna smuga, czy to to? czy to zorza?

Coraz jaśniejsza, bardziej widoczna, przebija się między chmurami - TAK,  JEST, TO ONA.

Napęd 4x4 Toyoty RAV4 spokojnie dawał sobie radę na oblodzonych i ośnieżonych drogach.

Noc arktyczna gdzie słońce nie wschodzi ponad horyzont sprawia, że tego światła naprawdę jest mało. Zwiedzamy okolice, samo miasto. Po zapadnięciu zmroku ruszamy w góry. 

JEST, jest jeszcze potężniejsza niż dzień wcześniej. Niesamowity spektakl na niebie - na całym niebie.

Ściągamy ciepłe kurtki, do biegu, gotowi START

Pokonaliśmy symboliczny dystans będąc za kręgiem polarnym, mając w tle zorzę polarną. 2 godziny na mrozie a nie wiemy, kiedy ten czas upłynął. 

Pierwszy etap z KORONY BAŁTYKU zrealizowany.

Już wiemy, że  - wrócimy za krąg polarny

Zapraszamy go galerii.